Pielaszów-Wesołówka, miejsce rozstrzelania żołnierzy z I bat. 2 pp. Leg. AK
Grupa licząca blisko 30 ludzi z kpt. "Swojakiem" i ppor. Antonim Mazgajem ps. "Brunon" walcząc wycofała się w kierunku kolonii Gołębiów, gdzie ukryła się w zabudowaniach. Ścigający Niemcy wzięli do niewoli 15, a wśród nich ppor. "Brunona". Reszcie udało się przetrwać kilka godzin w ukryciu i wycofać się już bez strat razem z kpt. "Swojakiem". Wziętych do niewoli w Gołębiowie poddano torturom, a wieczorem 30 lipca 13 rozstrzelano w lasku Lipniczek; jednego zwolniono, jeden zaś zginął podczas ucieczki. Ogólne straty batalionu kpt. "Swojaka" w dniu 30 lipca wynosiły ok. 65 ludzi, w tym bestialsko zamordowane 2 łączniczki i 2 sanitariuszki. 3 sierpnia 1944 roku w Wierzbinach rozstrzelano kolejną grupę jeńców spod Pielaszowa. Batalion już się nie odtworzył i do swego pułku nie dołączył.
Wojciech Borzobohaty, Jodła - fragmenty







